W związku z toczącą się debatą publiczną na temat przyszłości OFE i ścierania się opinii różnych środowisk, coraz częściej przywołuje się system emerytalny w Chile. Kilkadziesiąt lat temu podjęto tam bardzo radykalne kroki, które zmieniły zupełnie oblicze zabezpieczenia emerytalnego
To lead artykułu z Bankier. pl: Generał w służbie emeryturze. Jeśli ktos się tym interesuje – warto zaglądnąć.
Na swoim blogu dr Robert Gwiazdowski wrzucił dwóm „najlepszym minfinom swoich czasów”, którzy to dziś maja dyskutować nad tym, „co z tym OFEs&ZUS, 11 argumentów.
- Prakseologiczny
- Ciag dalszy.
- Z pochodzenia kapitału
- Ze struktury opodatkowania
- Z nieracjonalności demokracji
- Etyczny
- Z nieracjonalności wydatków
- Z nieefektywności OFEs
- Etyczny – o kłamstwie i demagogii
- Z nierynkowości wynagradzania OFEs
- Z kryzysu
Polecam
Praca opodatkowana jak wódka | tv.rp.pl.
Polecam – szybkie podsumowanie tego co się dzieje z punktu widzenia CAS, dlaczego nie będzie lepiej, dlaczego OFE to… Aaa…, proszę Państwa, byście sami posłuchali.
Mateusz Machaj na stronach Instytutu Misesa opublikował komentarz na temat przymusu w ZUSOFIE: Zusofe ? druga faza reformy emerytalnej w Polsce.
Machaj-Zusofe-druga-faza-reformy-emerytalnej-w-Polsce.mp3
Życzę miłego słuchania… No może niezbyt miłego…
Komentarz dr Roberta Gwiazdowskiego na temat ostatnich kombinacji z OFE i budżetem. Nadal aktualne, mimo że sprzed 2 miesięcy:
Radio-PIN-Robert-Gwiazdowski.mp3
Polecam także ponownie blog dr Gwiazdowskiego.
O raporcie GUS napisano już w ostatnich tygodniach wiele, na przykład w Bankier.pl: GUS: Wzrost długu może zahamować redukcja dotacji do FUS. Nieco dokładniej wypunktowano ten dokument na Forbes.pl: GUS: tylko redukcja wpłat do FUS zredukuje dług. Nie warto nawet tego bardziej komentować, niż cytując pewnych miłych panów, rzucających na pewnej ulicy w Warszawie w pewien budynek pewnymi przedmiotami i krzyczących: „Złodzieje! złodzieje! złodzieje!…”.
GUS: OFE w systemie zabezpieczenia społecznego 1999-2010
Na Money.pl ukazał się artykuł Obniżenie składki do OFE? „To krok w dobrym kierunku”.
Niezmiernie ciekawi mnie, w jaki sposób odejmując wychodzi im więcej. Niesamowita matematyka… U mnie za takie kombinowanie na matmie siadało się z pałą i opierniczem…
A konkretnie: czy zmieni się parytet akcji w portfelach? Bo jak nie, to obligacje polecą, bo PTE będą musiały z czegoś finansować po pierwsze swoje wydatki, po drugie utrzymanie optymalnego parytetu – jak nie sprzedadzą obligacji, to nie będą mieli na akcje, nie będzie optymalnego wyniku i zapłacą karę.
I jeszcze taki szczegół: czy zmieniając nazwę i kanał dystrybucji długu publicznego zyskujemy, czy tracimy? Nie rząd – on zyskuje, bo może rżnąć dalej głupa i dalej kupować sobie… orliki? Czy my zyskujemy? Niestety – tracimy.
W ten mroźny czas życzę ciepłych myśli.
Pisałem wczoraj o tym, że MPIPS ma pomysły. Oczywiście IGTE poczuło się nieszczególnie… i zakomunikowało że: Projekt zmian w systemie emerytalnym narusza konstytucję.
Można ich zrozumieć, nawet w części maj rację, ale co z tego, gdy chorym elementem systemu jest przede wszystkim jego obowiązkowość…
Tak mi się skojarzyło ze stanowiskiem IGTE:
Jasio wrócił z kościoła i mama pyta go:
- O czym było kazanie?
- O grzechu…
- No i co ksiądz powiedział
- Był przeciw…
Pisałem jakiś czas temu o pomysłach min. Fedak… Według Bankier.pl te pomysły, mimo sprzeciwu wielu myślących ludzi nabierają tempa…
Ja nawet rozumiem związki zawodowe – trudniej jest terroryzować rząd, niż prywatne firmy… Czy jednak nie rozsądniej byłoby uwolnić pieniądze podatników i nie kazać im wpłacać? No, ja nawet rozumiem argument, że Polacy są głupi. Nie akceptuję, ale rozumiem… tylko z tego wynika, że demokrację też należy zamienić z powrotem w ludową, bo w jaki sposób ktoś może wybierać posłów (na których się nie zna), a nie jest w stanie zadbać o swoje życie na starość (która przecież jest bliżej ciała)?…
Jak zwykle, gdy ktoś w Ministerstwie Pracy (co to za ministerstwo? może niedługo będziemy mieli ministerstwo żywności? wtedy będzie się działo… oj będzie…) otworzy Excela, to od razu widz czerwono po stronie ZUS i zaczyna kombinować. W tym momencie nadal kombinują na 3 sposoby:
- Żeby można było przekazać całość lub część środków z OFE z powrotem do ZUS. Po co – nie mam pojęcia, ale jakichś frajerów pewnie znajdą, szczególnie, jak ZUS „wypracuje” „stopy zwrotu” na poziomie 20%. Ciekawy jestem tylko, o ile wzrośnie szara strefa w gospodarce po czymś takim, bo ktoś przecież musi zapłacić za ten oberek.
- Żeby można było wypłacić wszystko, co się zgromadziło przez ten czas w OFE w momencie przejścia na emeryturę, jeśli na emeryturze dostałoby się dwukrotność średniej emerytury. To jak najbardziej w porządku, tylko diabeł tkwi w szczegółach – jeśli te pieniądze wylądowałyby gdzie indziej, niż na IKE, i dodatkowo byłyby wypłacone szybciej niż 10 lat, to państwo zagospodaruje ich znaczną część za pomocą Belki. Ja się pokuszę o twierdzenie, że znam narzędzia, które pozwolą uzyskać wyższą stopę zwrotu przy mimo wszystko mniejszym ryzyku niż IKE.
- Żeby zmniejszyć ilość środków przekazywanych do OFE z 7% do 3%. W Excelu wszystko super, nawet deficyt teoretyczny by się zmniejszył, tylko że poskutkowało by to zaburzeniami w finansowaniu deficytu w ogóle, bo znacząco zmalałby popyt na polskie obligacje. Byłby to strzał w kolano następnemu rządowi… Ciekawe…
Myśliwi z rządu myślą. W końcu za to im płacą. Broń Boże nie za to, by myśleli rozsądnie, logicznie czy mądrze. Jakoś zabrakło pomysłów na to, żeby naprawdę rozwiązać problem emerytalny i zgasić – podążając za dr Gwiazdowskim, ten lont do beczki z prochem na której siedzimy.
Ja ze swojej strony życzę Państwu miłego 2010. No i żeby bilans na koniec był znacząco dodatni.